'Weź Dziecię i chodźcie do mego domu'

25 grudnia 2019

Homilia ks. Bpa Andrzeja Kalety wygłoszona podczas Pasterki, rozpoczynającej Uroczystość Narodzenia Pańskiego w Bazylice katedralnej w Kielcach w 2019 r.

 

„Zwiastuję wam radość wielką, dziś narodził się nam Zbawiciel, którym jest Jezus Chrystus.”

„Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką, nad mieszkańcami kraju mroków zabłysło światło.”

„Nazwano Go imieniem Przedziwny Doradca, Bóg mocny. Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju.”

 

Tymi słowami Kościół obwieszcza światu wiadomość przedziwną - prawdę wiary, że ponad 2000 lat temu dopełnił się czas oczekiwania. Oto w małej miejscowości Betlejem, niemal u wrót ludnej i gwarnej Jerozolimy przyszedł na świat oczekiwany Mesjasz - Król, Pan panów, Odwieczny Doradca, Bóg Mocny, Książę Pokoju. Narodził się w nocy, w nędzy i w chłodzie. Domem była Mu grota - stajnia, kolebką bydlęcy żłób. Narodził się w czasie - choć jest odwieczny. Narodził się z Dziewicy - choć Ojcem Jego jest Bóg. Choć jest Stworzycielem nieba i ziemi - rodzi się nagi. Choć jest „chlebem, który z nieba zstępuje - leży w żłobie, w miejscu przeznaczonym na pokarm dla zwierząt”.

Noc Narodzenia zamyka w sobie przedziwną Tajemnicę Wcielenia Słowa Bożego. Ta jedyna i niepowtarzalna noc zapowiada i rozpoczyna czas nawiedzenia ludzi przez Boga. Noc Narodzenia Pańskiego zapowiada też Noc i Poranek Zmartwychwstania.

Doprawdy dziwna ta noc. Nie bacząc na ciemności, odległość i chłód spieszą do kościołów ludzie ze wsi i miast. Idą ojcowie i matki, starzy i młodzi. Idą, by o dziwo pochylić się przed dziecięciem, które porodziła Panna w nędzy i chłodzie. Idą ci, którzy dobrze znają drogę do kościoła, ale idą też i tacy, którzy w nim dawno nie byli. W Bożonarodzeniowy wieczór milknie gwar głośnych rozmów, na bok odsuwane są waśnie i swary. Drgają jakoś dziwnie ludzkie serca, rozluźniają się dłonie zaciśnięte w pięść. Można zapytać dlaczego? Czyżby to małe Dziecię poprzez stulecia rzucało jakiś szczególny czar?

W betlejemską noc na świat przyszedł Bóg-Człowiek. Rodząc się w ubóstwie wskazał, że Jego Królestwo nie jest z tego świata, który ceni złoto, potęgę oręża i przebiegłość. Urodzony w materialnej nędzy wskazuje na bogactwo i potęgę ducha. Wskazuje na potęgę pokory, ofiarności, oddania i miłości. Nędza żłobu przyciąga i wabi bo jest symbolem, tego czego nam brakuje. A brak nam: wyciszenia, wzajemnego zaufania, dziecięcej czystości, wiary i miłości. Szopka betlejemska. Dzieciątko Jezus, Maryja, Józef, prości pasterze wyrażają to czego nam brak, wyrażają to co jest dobre i piękne. Dlatego przychodzą tu do kościoła, w tę jedyną noc nawet ci, którzy rzadko tu bywają. Dlatego w dzisiejszy wieczór chwieje się niewiara tego, który w nic nie wierzy.

Lecz świat, który w tamtą pamiętną Noc Narodzenia Pańskiego zdał się rozpływać w miłości i życzliwości nie pojął tego co się stało. Nie odkrył Chrystusa, nie przyjął Go. O świcie na powrót zacisnęły się pięści, błysnęły złowrogo oczy, błogosławioną ciszę nocy przerwał ponury, narastający gwar ludzkiej pychy i egoizmu. Świat nie przyjął Chrystusa a z Nim nie przyjął ofiarowanej mu miłości, życzliwości i pokoju. Król Herod wysłał siepaczy, aby znaleźli i zabili narodzoną i wcieloną Miłość. Zaległa świat trwoga dnia powszedniego. Dochodziły tylko odgłosy bólu zadawanego sobie nawzajem przez ludzi, którym zdawało się, że w nocy śnili o Bogu-Człowieku, który chciał dać im miłość.

Moi drodzy. Za kilka godzin nastanie poranek i dzień 25 grudnia. Obudzimy się po niezbyt długim nocnym odpoczynku. Lecz bądźmy wtedy pewni, że Narodzenie Bożego Syna to nie sen. Bóg naprawdę się narodził, naprawdę przyszedł do ciebie, do ciebie i do mnie i naprawdę chce dać nam miłość i pokój. Tylko czy przyjmiemy Go? Czy też odrzucimy? Bo współczesny świat odrzuca Chrystusa kwestionując Jego naukę, przykazania i zasady moralne. Świat jakże często ignoruje Jezusa spychając Go na margines życia. Świat stawia Go wśród pomników przeszłości nieaktualnych, niepotrzebnych, nie pasujących do obecnych trendów, mód i najnowszych ideologii.

Jeden z biskupów wypowiadając się na ten temat stwierdził, że jest to ideologizacja sumień polegająca na narzucaniu niemoralnych stylów i modeli życia obcych tożsamości poszczególnych narodów. Ten proces przejawia się w czterech głównych hasłach: „różne formy rodziny”, „zdrowie i prawa reprodukcyjne”, „edukacja o seksualności”, „orientacja seksualna i tożsamość płciowa”.

W ten sposób dokonuje się swoistej kolonizacji ideologicznej. Jest to projekt zmierzający do narzucenia liberalnej ideologii wszystkim narodom świata i stworzenia jedynie słusznego sposobu myślenia, zwanego również poprawnością polityczną.

Dlatego w tę szczególną noc warto postawić sobie pytanie: CZEGO JA SZUKAM W BETLEJEMSKIEJ GROCIE. Innymi słowy: CO MNIE SPROWADZA TEJ NOCY DO ŚWIĄTYNI? Czy tylko tradycyjne przeżywanie wigilii, wzruszenie spowodowane urokiem chwili, atmosfera pięknych kolęd?

Pomyśl: - Czy jesteś gotów wejść do betlejemskiej groty i zaproponować Maryi: Weź Dziecię i chodźcie do mego domu, bo chcę uczynić go Waszym, innymi słowy: chcę Was wprowadzić w moje życie?!

To nie jest łatwa decyzja; bo trzeba by oddać do dyspozycji Boga swoje mieszkanie czyli swoje życie, swoje myśli, swój czas, swoje plany. A wtedy On będzie ci Panem, a ty będziesz Jego sługą. Im bardziej ujrzysz w Nim Boga, tym bardziej będziesz musiał usunąć na plan dalszy swoje - ja. Jednak w zamian On obdarzy cię pokojem i nadzieją sięgającą wieczności. Ale to nie jest łatwe.

Dziś gdy obce idee poprzez media i instytucje agresywnie torują sobie drogę do naszych serc o wiele wygodniej złożyć zdawkowy tradycyjny pokłon, niezobowiązująco odśpiewać kolędy i na wszelki wypadek, przezornie zostawić Boga w spokoju, w żłobie, a samemu wrócić do ciepłego łóżka zatrzaskując wcześniej drzwi własnego domu”.

Papież Franciszek obdarował nas w ostatnich dniach listem apostolskim „Admirabile signum” - „O znaczeniu i wartości żłóbka”, w którym pisze: „Sposób działania Boga niemal oszałamia, ponieważ wydaje się niemożliwe, aby wyrzekł się swojej chwały, żeby stać się człowiekiem takim jak my. Cóż za niespodzianka, że Bóg przyjmuje nasze własne zachowania: śpi, karmi się mlekiem swojej matki, płacze i bawi się jak wszystkie dzieci! Jak zawsze Bóg wprawia w zakłopotanie, jest nieprzewidywalny, nieustannie poza naszymi schematami”. Doprawdy. Bóg wprawia nas w zakłopotanie.

Drogi bracie i siostro. W tę noc objawiło się nam wcielone Dobro. Przyszedł Chrystus. Już za chwilę ofiaruje się na ołtarzu pod postacią chleba. Czy przyjmiesz Go do swego serca? Czy weźmiesz Go do domu, aby dzielić się Dobrą Nowiną z mężem, żoną, matką, ojcem, ze swoim dzieckiem?

Choć zakończył się Adwent w liturgii Kościoła, to jednak nie zakończył się Adwent Twojego życia. Gdy on dobiegnie kresu pamiętaj na twoje spotkanie wyjdzie Chrystus Król i Sędzia. Dziś On jako dziecko puka do twojego serca, a wtedy ty będziesz pukać do Jego drzwi. Od tego spotkania będzie zależała Twoja wieczność.

Nasze rozważanie w noc Narodzenia Pańskiego zakończmy słowami Adama Mickiewicza, naszego wieszcza narodowego, który jest autorem słów: „Wierzysz, że Chrystus narodził się w betlejemskim żłobie? Biada Ci jeśli nie narodzi się w Tobie”. Amen.

 

Miłość, która jest gotowa nawet oddać życie, nie zginie.

Jan Paweł II

Bazylika katedralna

Poznaj obecne i historyczne fakty

Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej

Blisko 500 lat tradycji

Historia obrazu

Patronka Miasta

Kult Matki Bożej

Prośby i podziękowania


Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
167 0.10161709785461