Gorzkie Żale (1)

1 marca 2020

Złącz źródła nasze: krzywda 

 

1. Modlitwa Gorzkich Żalów wprowadzając we współczucie cierpieniom Mistrza z Nazaretu jest pomocą, byśmy wniknęli w Jego przygotowanie do śmierci i zmartwychwstania. Jest także modlitwą, w której sami, zanim umrzemy, możemy rozliczać swe życie przed Jedynym, zwłaszcza z ciężkich doświadczeń. (Bardzo dobre uzupełnienie do rachunku sumienia.) Mówiąc najprościej: śpiewając o poszczególnych doświadczeniach Pana Jezusa pomyśleć o swoich przeżyciach. Więcej, w tym żałobnym śpiewaniu, pełnym uwielbienia, możemy ofiarować Zbawicielowi to, co jest źródłem naszych ciemności życia, prosić by zajął się nimi On sam, a nam dał siłę i mądrość do wytrwania w przeciwnościach, by „otrzymać wieniec życia” (Jk 1,12). Jak do tego zachęcał: „Wytrwajcie we Mnie, a Ja będę trwał w was.” (J 15,5).

Przez kolejne niedziele Wielkiego Postu rozważajmy to wszystko stawiając pytanie o źródła cierpienia ludzkiego, przed którym Syn Boży nie uciekał; a także pytanie o źródło nadziei pozostawione ludzkości jako ratunek w Jego męce. Tam bowiem zostawił nam skry światłości bez końca, wsparcie w próbach, zapłatę za krzywdy, pociechę w poniżeniu, spokój w niebezpieczeństwie, ożywienie w bezsilności.

 

2. Źródło cierpienia: krzywda ludzka.

 

Naprzeciw bliskiemu śmierci, spoconemu aż do krwi, bitemu i popychanemu, szarpanemu za włosy Jezusowi, stajemy z wspomnieniami wszystkich krzywd, jakich doświadczyliśmy w życiu.

Ludzie chcąc nie chcąc podcinają sobie nawzajem skrzydła. Słodkimi komplementami rozgrywamy walkę o życie wbijając siebie lub innych w pychę - to nęcące myślenie „jestem lepszy”. Ostrymi słowami wprowadzamy porządek w rzeczywistości wywołując kompleksy - to równie kuszące myślenie „jestem gorszy”. Tam, gdzie słowa już nie starczają idą w ruch ręce, pięści, nogi, i wreszcie mózg, który zapala się do szukania: co by tu zrobić, by wreszcie wybić się albo zniżyć pozostałych. Tyle  wytwarzamy zepsucia sobie nawzajem przez te wyścigi. Co jednak jest nie tak, że biegnąc by poczuć, że żyję zaczynam wyżywać się na niewinnych; a po skończonym biegu marudzę: co to za życie? Mieszają się ze wstydem żal, z których niewiele wynika. Próby układania na równych i równiejszych, lekceważenie, obrażanie, manipulowanie, kłamstwa powodują poczucie krzywdy.

 

3. Źródło uzdrowienia: miłosierdzie i sprawiedliwość.

 

Jako lekarstwo i metodę odratowania Bóg konsekwentnie posługuje się miłosierdziem i sprawiedliwością. W zależności od potrzeby zmienia proporcje. Gdy dobro zbawienia wymaga tego, okazuje więcej surowości a w tle zatroskane serce. Innym razem w tym samym celu okazuje więcej zmiłowania, co nie znaczy odwoływania przykazań. Warto więc szukać zrozumienia danych sytuacji i odczytywać znaki czasu, w których także skrywa się prawe, miłujące działanie Boga.

Jezus z Nazaretu, od modlitwy w ogrodzie oliwnym do oskarżenia przed sądem, przedziwnie rozkłada proporcje tych przykrości. Otrzymawszy w Ogrójcu od Ojca pociechę sprawiedliwości i miłosierdzia, z którymi miesza swe cierpienie, czyni to wszystko lekarstwem. Tak, ludzkie doświadczenia ofiarowane Bogu, mimo wszystko, mogą stawać się drogą ratunku i zwycięstwa.

 

4. Złącz źródła nasze.

 

„Słodki Jezus na śmierć się gotuje;

Klęczy w Ogrójcu, gdy krwawy pot leje,

Me serce mdleje.” (Hymn, cz. 1)

Wielokrotnie zapowiadał uczniom swoje zmartwychwstanie. Jednak w pierwszym etapie pasji nie cofnął się przed zstąpieniem w odczuwanie bezsilności. Już wtedy w Getsemani, widząc wszystkie grzechy świata, broni siebie jako Człowieka modlitwą. Jako Syn Boga modli się do Boga - po co? Jeszcze bardziej zdumiewa prosząc uczniów o czuwanie i modlitwę. Cóż człowiek swoją obecnością, wiarą, ufnością może dać Bogu? Nic. Tam jednak, gdzie Odkupiciel zamierza odratować ludzkość z bezsilności i zagubienia w czasie, prosi: potrzeba Mi ciebie, twojej modlitwy, twojego czuwania - nawet jeśli zasypiasz i ziewasz. Ufając Bogu nawet pogubiony między jawą a snem walczysz z zatraceniem. Trwaj więc, Zbawiciel dołoży do twoich wysiłków swój krwawy pot i zwycięską moc skrytą w bezsilności. Tak chce ratować pogubionych w czasie i bezradnych. Niestety tym, którzy zrezygnowali z miłosierdzia, czyli przyjaźni z Bogiem, miłości, dobroci, zostanie sama sprawiedliwość. I pozostaje przestroga Starego Testamentu: „Nie miał miłosierdzia nad narodem zatracenia, co został zgładzony z powodu swych grzechów.” (Syr 16,9).

 

„Bije, popycha tłum nieposkromiony,

Nielitościwie z tej i owej strony,

Za włosy targa: znosi w cierpliwości

Król z wysokości.” (Hymn, cz. 1)

Poszukując spełnienia życie łatwo wchodzi się w system oddawania sobie nawzajem. Pierworodna skaza sprawia, że chętniej oddajemy krzywdy a o szczerą wdzięczność już ciężej. Sztuką jest podziękować za upomnienie. Jedni poczucie niesprawiedliwości przerobią w ciągłe dążenie do panowania nad pozostałymi. Inni odpuszczając ściganie się będą manipulować swoją słabością. Obydwie postawy mają w sobie coś pożytecznego. I obydwie, same w sobie są jak ślepe ulice. Trzeba zawracać. Pan Jezus, Król z wysokości, cierpliwością równoważy te dwa dążenia, używając ich według potrzeby.

Sprowadza na ziemię rozpędzonych w drodze przemocy. Arcykapłanowi mówi o mocy prawdy: „Zapytaj tych, którzy słyszeli, co im mówiłem. Oto oni wiedzą, co powiedziałem. Jeden ze sług obok stojących spoliczkował Jezusa, mówiąc: Tak odpowiadasz arcykapłanowi? Odrzekł mu Jezus: Jeżeli źle powiedziałem, udowodnij, co było złego. A jeżeli dobrze, to dlaczego Mnie bijesz?” (J 18,21-23). Często potrzeba nam chłodnej sprawiedliwości, by wywołać ludzki odruch. Nie mówiąc już o miłosierdziu.

W Kazaniu na górze usłyszano obietnicę: „Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię” (Mt 5,5). Podczas procesu Jezus używając cierpliwego wycofania się z walki zachował świętość bez skazy. „Zaczęli pluć Mu w twarz i bić Go pięściami, a inni policzkowali Go i szydzili: Prorokuj nam, Mesjaszu, kto Cię uderzył?” (Mt 26,67). Na wszystkie próby uszkodzenia granic Jego „JA”, które jest jedno z Bogiem milczał. Tu sprawdzają się słowa mędrca Syracha: „Jak wielkie miłosierdzie, tak wielka i Jego surowość sądzi człowieka według jego uczynków” (Syr 16,12). W niektórych sytuacjach nie ma sensu reagować, życie samo - dzięki Bogu - zwróci godność. Fakt, to kosztuje. Właśnie po to milczał, abyśmy w takiej ciszy nie byli sami.

 

5. Serce moje pełne złości, na krzywdy z bezsilności i niesprawiedliwości

przyjmij Panie i w swoją cierpliwość zamień.

Otwórz me oczy na mądrość łączenia sprawiedliwości z miłosierdziem.

Złącz Jezu źródła nasze, Odkupicielu wybaw,

Mistrzu ratuj.

 

(1.3.2020; kazanie pasyjne; CK Katedra)

Religia jest jak płonąca lampa w ciemnym pokoju naszych doświadczeń.

Paweł VI

Bazylika katedralna

Poznaj obecne i historyczne fakty

Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej

Blisko 500 lat tradycji

Historia obrazu

Patronka Miasta

Kult Matki Bożej

Prośby i podziękowania


Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
167 0.089338064193726