Gorzkie Żale (3) wideo

15 marca 2020

Złącz źródła nasze: choroba

 

(realizacja filmu: ks. Paweł Rej)

1. Rozważając mękę Syna Bożego od cierniowego koronowania do pobożnego pogrzebu chcemy błagać: złącz Panie źródła nasze. Cierpienie Twoje niewinne z ludzkimi doświadczeniami wynikającymi z choroby: uzależnienie, brak kontroli, uczucie straty, brak wsparcia, nadmiar stresu, ból fizyczny i duchowy.

„Wzruszony tylu cierpieniami, Chrystus nie tylko pozwala dotykać się chorym, lecz także bierze na siebie ich nędzę: „On wziął na siebie nasze słabości i nosił nasze choroby” (Mt 8,17). Nie uleczył wszystkich chorych. Jego uzdrowienia były znakiem przyjścia Królestwa Bożego, zapowiadały uzdrowienie bardziej radykalne: zwycięstwo nad grzechem i śmiercią przez Jego Paschę. Na krzyżu Chrystus nadał cierpieniu nowe znaczenie; teraz może ono upodabniać nas do Niego i jednoczyć nas z Jego zbawczą męką.” (KKK 1505)

Pascha oznacza przejście. Zbawiciel w swej ofiarności schodzi po schodach drogi krzyżowej i pogrzebu w głębiny ludzkiej bezsilności. W trzech dniach leżenia w grobie i zmartwychwstaniu Odkupiciel w swej cierpliwości wprowadza swych wiernych po schodach życia, by w Jego śladach znaleźć ocalenie.

 

 2. Źródło cierpienia: choroba

W Starym Testamencie znajdziemy dwie lamentacje o trudnościach chorowania. Mędrzec Tobiasz mówi: „A teraz, o Panie, wspomnij na mnie, wejrzyj, nie karz mnie za grzechy moje... Nie słuchaliśmy Twoich przykazań, a Ty wydałeś nas na łup, niewolę i na pośmiewisko... Uczyń ze mną według Twojego upodobania, pozwól duchowi mojemu odejść ode mnie... Ponieważ śmierć jest lepsza dla mnie niż życie.” (Tb 3,3.4.6). Doświadczenie niemocy i skończoności zmusza do pytań o przyczyny. Często można odnaleźć własne winy, grzechy, głupotę, które wpędziły w zły stan. Czyliż to kara od Boga, czy nie raczej kara od ludzi? Bóg nie obmyśla specjalnych kar; choć wiele razy powiemy, że należałoby się. Sami sobie ściągamy na głowę nieszczęścia manewrując, jak by tu przykazania Najwyższego omijać. On chce dobrze, my chcemy lepiej, a wychodzi...

Jedni z tej sprawiedliwości opamiętają się i pokutują, inni zacinają się w buncie i oskarżają wszystko wokół.

Drugi chorobliwy lament usłyszymy od proroka Micheasza: „Przeto zawodzić będę i lamentować, chodzić boso i nago; jak szakale uczynię zawodzenie i lament jak strusie. Bo rana jej jest nieuleczalna” (Mi 1,8-9a). Tu mowa o cierpieniach, których nie da się ludzkimi siłami pokonać. Są i takie boleści spadające na człowieka bez jego winy. Te rany nieuleczalne zasklepić może tylko Bóg, który jest miłością.

 

3. Źródło uzdrowienia: ofiarność i cierpliwość

Jednorodzony Syn Wszechmogącego przechodzi życie nie omijając cierpienia lecz celowo chce na krzyżu przekroczyć schody śmierci i otchłani, a potem powracając dać ludziom szlak życia wiecznego. Dlatego też Duch Święty przychodzi z natchnieniem powołania lekarzy, pielęgniarek, opiekunów oddanych medycynie. Oni swym działaniem okazują światu troskliwą, pomocną dłoń Opatrzności.

„Choroba może prowadzić do niepokoju, do zamknięcia się w sobie, czasem nawet do rozpaczy i buntu przeciw Bogu, ale może także być drogą do większej dojrzałości, może pomóc lepiej rozeznać w swoim życiu to, co nieistotne, aby zwrócić się ku temu, co istotne. Bardzo często choroba pobudza do szukania Boga i powrotu do Niego.” (KKK 1501)

Przechodząc cierpienie dobrowolnej męki Mistrz z Nazaretu dla schorowanych, bezsilnych, uzależnionych, przerażonych, czujących brak wsparcia, ból fizyczny, ból duchowy, porzuconych przez ludzi pozostawia dwa dary: swoją ofiarność i cierpliwość.

 

4. Złącz Panie źródła nasze

„Ogień miłości, gdy Go tak rozpala,

Sromotne drzewo na ramiona zwala;

Zemdlony Jezus pod krzyżem uklęka,

Jęczy i stęka.” (Hymn, cz.3)

Sam bierze krzyż, który w oczach ludzkich uznano za przekleństwo. Tak i choroba w pierwszym odruchu jawi się jako nieszczęście. Gdyby nie upadał pod krzyżem; gdyby nie pozwolił Weronice otrzeć sobie twarz; gdyby nie stracił kontroli nad zmęczeniem pozwalając Szymonowi pomagać; gdyby nie wszedł w uzależnienie od kaprysu żołnierzy i tłumu; gdyby nie pozwolił rozebrać się do naga; gdyby nie rzucił się w otchłań bezsilnej samotności umierania jako najgorszy - Jego przejście nie dałoby odkupienia. Krzyż i choroby dalej byłyby tylko przekleństwem i nieszczęściem. To jest dar ofiarności Pana Jezusa dla nas. Dzięki tej ofierze wypełnił proroctwo nadziei zapisane przez Izajasza: „Wtedy rozdzielą łup ogromny, chromi zagrabią zdobycz. Żaden mieszkaniec nie powie: „Jestem chory”. Lud, który mieszka w Jeruzalem, dostąpi odpuszczenia swoich nieprawości.” (Iz 33,23b-24).

 

„O słodkie drzewo, spuśćże nam już Ciało,

Aby na tobie dłużej nie wisiało!

My je uczciwie w grobie położymy,

Płacz uczynimy.” (Hymn, cz.3)

Tak przed swym zmartwychwstaniem jak i po nim „Chrystus wzywa swoich uczniów, by szli za Nim, niosąc z kolei własny krzyż. Idąc za Nim, uzyskają oni nowe spojrzenie na chorobę i chorych. Jezus wprowadza ich w swoje ubogie i poświęcone służbie życie oraz czyni uczestnikami swej posługi współczucia i uzdrawiania” (KKK 1506). Tak przed męką jak i po niej mówił o swoim pogrzebie i powrocie do życia z powagą, ale i spokojem. Widzi bowiem, że naśladowanie Jego ofiarności i cierpliwości przynosi efekty tam, gdzie dusza ludzka porzuca lęk a postępuje z miłością. Na uczcie w Betanii bronił kobiety namaszczającej Jego nogi olejkiem nardowym: „Zostaw ją! Przechowała to na dzień mojego pogrzebu.”(J 12,7). Ten nardowy olejek konsekrujemy przez wieki, by niósł chorym moc zdrowia duszy i ciała w sakramencie namaszczenia chorych. Jednym ta posługa przynosi powrót do zdrowia, innym umacnia siły do przetrzymania cierpienia z godnością. Ofiarując cierpliwie Zbawicielowi swoje choroby zostawiajmy swoje lęki, bezsilność, poczucie straty, bóle fizyczne i duchowe, bo On otwierał nasz oczy na nowe spojrzenie na chorobę i chorych. Pozwalając Mu na to nie stracimy skarbu życia.

 

5. Serce moje pełne złości na choroby i zagrożenia

przyjmij Panie i w swoje odkupienie zamień.

Otwórz me oczy na mądrość łączenia ofiarności z cierpliwością.

Złącz Jezu źródła nasze, Zbawicielu wybaw,

Mistrzu ratuj. 

 

(15.3.2020; kazanie pasyjne; CK Katedra)

Religia jest jak płonąca lampa w ciemnym pokoju naszych doświadczeń.

Paweł VI

Bazylika katedralna

Poznaj obecne i historyczne fakty

Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej

Blisko 500 lat tradycji

Historia obrazu

Patronka Miasta

Kult Matki Bożej

Prośby i podziękowania


Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
167 0.096293926239014