Gorzkie Żale (5) video

29 marca 2020

Złącz źródła nasze: samotność

 

 

  1. Błagając Boga, by złączył swoją mękę z cierpieniami ludzkości z powodu samotności, zacznijmy od dwóch cytatów.

Najpierw Witold Gombrowicz z 1953 r.: „Mówicie, że giną miliony? Zapominacie, że miliony giną bez przerwy, bez chwili wytchnienia, od początku świata. Przeraża was i zdumiewa tamta groza, ponieważ wyobraźnia wasza zasnęła i zapominacie, że o piekło ocieramy się na każdym kroku.” (Dzienniki, t.1, Kraków 1997, s.30.)

A do wtóru słowa z pierwszej encykliki św. Jana Pawła II, 1979 r.: „Czyż olbrzymi, nie znany przedtem postęp nie ujawnia w stopniu przedtem nieznanym owego wielorakiego „poddania marności”? Czyż świat nowej epoki nie jest równocześnie tym światem, który „jęczy i wzdycha” (Rz 8,22), gdyż wciąż „z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych” (Rz 8,19)?” (Redemptor hominis, 8).

Samotność jest jednym z narzędzi śmierci. Są jednak sposoby oswajania jej. Wtedy traci trucicielskie ostrze i staje się plastrem kojącym bóle życia, ukazaniem życia dzieci Bożych.

 

2. Źródło cierpienia: samotność

 

Poczucie odrzucenia, rozstanie, niespełnienie marzeń, nietolerancja, a wreszcie starość - to jedne z ważniejszych imion zastępczych jakie nadajemy samotności. Klasyczny obraz człowieka wędrującego przez pustkowie, skazanego na samotną celę więzienia lub dobrowolnie wybierającego pustelnię wkładamy już do starych książek. Obecnie za sprawą kilku dziesięcioleci udawania, że starzenie się nie istnieje, z nowych książek i filmów („Sala samobójców” chociażby) wyłania się obraz „samotnych w tłumie”.

W 2019 Edward Snowden, który wyjawił światu: wszyscy są podsłuchiwani przez służby wywiadowcze, odważył się wydać wspomnienia. I znowu dwa cytaty.

„Nie sposób wymazać z internetu śladów będących dla nas źródłem wstydu i usunąć wpisów, w których się ośmieszyliśmy. Jedyne, co możemy kontrolować, to nasze reakcje: czy pozwolimy przytłoczyć się przeszłości, czy raczej wyciągniemy wnioski z odebranych lekcji, dojrzejemy i zostawimy to, co było, za sobą. Moim celem była więc ochrona duszy.” (Pamięć nieulotna, Kraków 2019, s. 133.132.)

I drugi, gdy wspomina ucieczkę i wygnanie.

„Skoro nie mogłem ufać praktycznie nikomu, musiałem zaufać wszystkim. Do końca życia nie będę umiał opisać słowami, ile to dla mnie znaczyło, że ci, którzy mieli tak mało, dali mi tak wiele i zaakceptowali mnie bez oceniania, choć spędziłem większość czasu przyczajony w kącie niczym uliczny kot. Ich gościnność i przyjaźń były wielkim darem, podobnie jak dla świata darem jest samo istnienie takich ludzi.” (Tamże, s. 380.381.)

Każdy człowiek ma swoją samotność. Każdy też może stać się darem. A jak do tego dojść, gdy zasypani ludzkimi wymysłami jesteśmy spychani w ten koci kąt lub sami się skrywamy?

Czy dla ludzi popularnych ale niebliskich znajdzie się ktoś otwarty?

Jaka droga ratunku z modnego mówienia „zostańmy przyjaciółmi” do tych, których ostatecznie porzucamy?

Jak zachować pogodną starość będąc zepchniętym do omijanego pokoju?

Czy jest jeszcze możliwość obudzenia w świecie wyobraźni miłosierdzia?

 

3. Źródło uzdrowienia: wielkoduszność i modlitwa Ojcze nasz

Nowy Testament, księga zdrowia duchowego, mówi o dwóch drogach smucenia się. To jakby echo pierwotnych stanów, opisanych w Księdze Rodzaju. Najpierw gdy Adam i Ewa tęsknili za grzechem, oszukując samych siebie, że „dobre” nie wystarczy i potrzeba „lepszego”. Drugi smutek, kiedy widząc skutki grzechu zatęsknili za Dobrym Bogiem i pogodzili się z koniecznością pokuty. Stracili Raj, ale rodzinę którą zostali pokierowali z odpowiedzialnością. W nauczaniu Ewangelii także mowa o tym. „Smutek, który jest z Boga, dokonuje nawrócenia ku zbawieniu, którego się [potem] nie żałuje, smutek zaś tego świata sprawia śmierć” (2Kor 7,10).

Jakże wymownie widać to w dwóch sytuacjach oburzenia Pana Jezusa. Pytał raz w synagodze: „Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego czy coś złego? Życie ocalić czy zabić?” (Mk 3,4). Odpowiedzią było złośliwe milczenie. Nikt nie zająknął się w obronie potrzebującego. „Spojrzawszy po wszystkich z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serca, rzekł do człowieka: Wyciągnij rękę! Wyciągnął, i ręka jego stała się znów zdrowa.” (Mk 3,5). Syn Boży wzburzony, nie ulega grzesznej złości lecz wielkodusznie daje dobro.

Drugie gniewne zachowanie Zbawiciela, przy wypędzeniu bankierów ze świątyni, otwiera na prawdziwe spotkanie z Bogiem we właściwej modlitwie. Dzięki Jego upomnieniu: „Nie róbcie z domu mego Ojca targowiska!” (J 2,16)świątynia oczyszcza się, a wypędzeni oszuści mają szansę poprawy. Odpędził ich od wygodnych schematów, by w samotności pomyśleli o sensie życia. Droga powrotu nie została zamknięta. Zaświadcza o tym Apostoł Mateusz, który nawrócony ze złodziejstwa wcale nie narzekał. Przeciwnie, z pozostałymi uczniami odkrył jak piękne może być życie w rytm modlitwy „Ojcze nasz”.

Dopóki wierni Odkupiciela odmawiają tę modlitwę, dopóty nie ma na świecie człowieka zostawionego na pastwę losu, gdyż zawsze mówimy ją za wszystkich. Jeszcze bardziej to widać, kiedy postępujemy tak, jak mówimy w modlitwie (por. KKK 2825).

 

4. Złącz, Panie, źródła nasze

 

„Przypatrz się, duszo, jak cię Bóg miłuje,

Jako dla ciebie sobie nie folguje.

Przecież Go bardziej, niż katowska, dręczy,

Złość twoja męczy.” (Hymn, cz.2)

Brak akceptacji albo chociaż tolerancji połączone z wrednym zachowaniem zawsze sprowadza nieszczęście i opuszczenie.

„Gdyby istniała taka samotność, do której nie przenikłoby żadne słowo, gdyby powstało tak głębokie opuszczenie, że nikt by do niego nie dotarł, wtedy mielibyśmy istotnie całkowita samotność i lęk - to, co teologowie nazywają „piekłem”.” (J. Ratzinger, „Wprowadzenie w chrześcijaństwo”, Kraków 2006, s. 315.)

Najświętszy Mistrz z Nazaretu poddając się aresztowaniu i sądowi, „sobie nie folguje” - wymaga od siebie i zwycięsko przechodzi przez zaszczucie i poniżanie. Od siebie daje wielkodusznie bezinteresowną miłość. Płaci za to samotnością. Wymaga też wielkoduszności od oprawców: „Powiedziałem wam, że Ja jestem. Jeżeli więc Mnie szukacie, pozwólcie tym odejść.” (J 18,8). Na siebie wziął odizolowanie od Apostołów, lecz wtedy właśnie ta ich samotność stała się ocaleniem. Jakże wyraźnie Bóg zapisał w męce Swego Syna cierpienia wszystkich czasów, także tych naszych.

 

„Za moje złości grzbiet srodze biczują;

Pójdźmy, grzesznicy, oto nam gotują

Ze Krwi Jezusa dla serca ochłody

Zdrój żywej wody.” (Hymn, cz.2)

W karze biczowania Syn Boga Żywego odpokutował pychę wszystkich czasów, samozachwyt i nadmierny egoizm. Właśnie w Nim „świat widzialny odzyskał na nowo swą pierwotną więź z samym Boskim źródłem Mądrości i Miłości” (JP2, RH, 8). Wcześniej już przygotował uczniów do tego ucząc ich modlitwy „Ojcze nasz”.

Im szczerzej ją odmawiamy wpatrzeni w niebo, tym bliżej do Boga, oraz trudniej drugiego człowieka skazać na ostateczną samotność. Może wydawać się, że modlitwa niewiele nas do siebie nawzajem zbliża. To jednak nieprawda. Gdybyśmy modlili się tylko za swoich ulubionych, stwarzalibyśmy kliki i układy nacisku. Błagając za wszystkich, i ze wszystkimi wypełniamy dzieło bożego ocalenia. „Pożyteczne jest dla was moje odejście, bo jeśli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was, a gdy odejdę, poślę Go do was.” (J 16,7)

Łzy samotności i pokuty wylewajmy patrząc w wyobraźni na Krew Jezusa płynącą przy biczowaniu. Męka Jego odchodzenia jest zapowiedzią przyjścia Ducha Świętego Pocieszyciela. Trzeba wytrwać w czekaniu, trzeba wymagać od siebie wielkoduszności i modlitwy.

 

5. Serce moje pełne złości na opuszczenie,

Niezrozumienie, złośliwości i wszelką samotność

Przyjmij Panie i w swą wielkoduszność zamień.

Otwórz me serce i umysł na mądrość Twojej modlitwy.

Złącz Jezu źródła nasze, Odkupicielu wybaw.

Mistrzu ratuj.

   

 (29.3.2020; kazanie pasyjne; Kielce Katedra)

Religia jest jak płonąca lampa w ciemnym pokoju naszych doświadczeń.

Paweł VI

Bazylika katedralna

Poznaj obecne i historyczne fakty

Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej

Blisko 500 lat tradycji

Historia obrazu

Patronka Miasta

Kult Matki Bożej

Prośby i podziękowania


Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
167 0.096699953079224