Królestwo przebaczenia

13 września 2020

Homilia na XXIV Niedzielę Zwykłą (A) 13 września 2020, w 3 rocznicę śmierci ks. bpa Kazimierza Ryczana, wygłoszona przez ks. dra Mirosława Kowalskiego

 

Wsłuchuje się w słowa dzisiejszej ewangelii, słyszę przypowieść o królestwie niebieskim i uderza mnie ono mocno bo przecież  codziennie w  modlitwie powtarzam „Ojcze nasz”:  „przyjdź królestwo Twoje”. Dlatego chcę dzisiaj zadać pytanie: o co zatem się modlimy? O jaki obraz królestwa? Zechciejmy zarysować to królestwo. Ale nie sami. Pozwólcie bracia i siostry, że mówiąc o nim odniosę się do słów tego, który trzy lata temu zapukał do drzwi Bożego Królestwa, ks. bpa Kazimierza.

Pewne jest, że w tym królestwie królował będzie Pan Bóg. Tronem Jego jest cały świat. Królowi Panu służyć będzie wszystko stworzenie. Służyć będą słońce, księżyc i gwiazdy. Posłuszne Mu będą  nierozumne zwierzęta i cały świat ożywiony.

Zapytam a co z człowiekiem? Przecież on potrafi powiedzieć „nie”. Człowiek potrafi odwrócić się plecami do Boga i Króla. Tak było na początku w raju. Poszedł za szatańską propozycją. Dlaczego ma być w sytuacji niewiedzy tego co dobre, a co złe? Człowiek woli zakładać własne królestwa bez Boga, bez moralności. Co to znaczy moralność? Nie ma moralności stałej, niezmiennej. Moralne jest to, co mi w tym momencie sprzyja. Niech ci, którzy głoszą niezmienne zasady postępowania nie liczą na poparcie. Moralność się zmienia. Do życia wystarczą zasady prawa i sądy. Człowiek potrafi budować królestwa kontra Bogu i wypowiedzieć Mu walkę. Doświadczamy tego na skórze własnego narodu – chyba z dnia na dzień coraz mocniej.

O jakie królestwo Boże się modlimy? W dzisiejszych czytaniach Jezus odsłania rąbek swojego królestwa i wyraża to w przypowieści o przebaczaniu. W królestwie tym panować będzie prawo przebaczenia. W królestwie tym  nie wystarczy przebaczyć raz lub dwa. Przebaczenie to ma być nieustanne, przebaczeniu w tym królestwie nie ma końca. Przebaczać należy aż siedemdziesiąt siedem razy.

W królestwie tym „złość i gniew są obrzydliwościami. Tego, który się mści, spotka zemsta od Pana; On grzechy jego dokładnie zachowa w pamięci” przypomina mędrzec Syracydes. Jezus to potwierdza. Oto widzę oczyma wyobraźni zadowolonego człowieka, któremu dopiero co pan podarował dług. Nie wierzę oczom, przyglądam się uważnie i stwierdzam ze smutkiem, że to ten sam człowiek prowadzi do więzienia kolegę, który był mu winien nieproporcjonalnie mniej. Osąd pana jest jednoznaczny. Za nieumiejętność przebaczenia został potępiony, poszedł do więzienia. Słuchajmy zakończenia przypowieści: „Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeśli każdy z was nie przebaczy z serca bratu swemu”.

O jakie królestwo się modlimy? O królestwo, w którym synowie marnotrawni mogą wrócić, mają szansę przyjść do domu. W prawdziwym domu panuje przebaczenie. W prawdziwym domu panuje cywilizacja ojca, który czeka na dobrowolnie i pokornie powracających synów, przywraca ich do synostwa i przywdziewa im rodową szatę.

O jakie królestwo się modlimy? O królestwo, gdzie przebaczenie staje się prawem. Jakże rozumować inaczej, skoro na drodze Jezusowej spotykam jawnogrzesznicę prowadzoną przez rozszalały tłum. Przyłapano ją na cudzołóstwie i zgodnie z prawem będą ją kamienować. Postawili ją przed Jezusem. Ona nie ma nic na swoją obronę. Nie może jej usprawiedliwiać ani piękno, ani słabość.  Jezus rozpoczął z tłumem dialog słowami: „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień. Może przypomnieli sobie słowa Syracydesa : „złość i gniew są obrzydliwościami. Tego, który się mści, spotka zemsta od Pana”. Odeszli. Został Jezus i ona. Jezus nie rzuci kamieniem. Rozstają się z życzeniem Jezusa: „Idź i nie grzesz więcej”.

O jakie królestwo się modlimy? O królestwo które przekracza wytrzymałość ludzkich nerwów. Oto od trzech godzin na szczycie Kalwarii rozgrywa się tragedia Jezusa. Tłum słuchaczy, których kiedyś uzdrawiał, karmił na pustyni chlebem, wyśmiewa Go teraz i dobrze się bawi Jego konaniem. Nikt się nie zlituje. Nie ma nawet uczniów. Należałoby się załamać z żalu. Tymczasem Jezus mówi: „Ojcze odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią”.

Królestwo przebaczenia musi zakiełkować w sercach ludzkich. Nie może pozostać tylko na papierze, w pięknych słowach, w budujących przykładach. Królestwo przebaczania musi urosnąć w sercu, dopiero wówczas człowiek zdolny jest przebaczać. Królestwo przebaczania musi zakiełkować w duszy. Przyjdź królestwo przebaczania.

Królestwo przebaczania musi zakiełkować w sercu człowieka. W tym momencie przychodzi na myśl wydarzenie, które doskonale znamy. Dzień, w którym cały katolicki świat wstrzymał oddech. Trzynastego maja 1980 roku padają strzały na Placu Świętego Piotra i ranią niemal śmiertelnie Jana Pawła II. Pierwsze słowa brzmiały: dlaczego on to zrobił. Potem padły słowa przebaczenia zamachowcowi. Odwiedzi go w więzieniu, a potem poprosi o ułaskawienie. Przebaczenie musi zakiełkować w sercu. Potem wydaje owoc. 

Powróćmy do modlitwy Ojcze nasz. Prosimy codziennie: „Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”. Modlimy się o królestwo przebaczenia i o zakiełkowanie tej wielkiej sprawy w sercach naszych. Wyrażamy ogromne życzenie, by przebaczenie zakiełkowało w domach naszych, w rodzinach naszych, w zakładach pracy, w ojczyźnie naszej. Przebaczenie to atrybut Boga samego. Dzięki przebaczeniu Bóg scala to co było rozbite, zasypuje rowy podziałów, przywraca solidarność międzyludzką, odbudowuje popękaną miłość, wskrzesza obumarłą przyjaźń. Dzięki przebaczeniu stajemy się podobni do samego Boga. Bez przebaczenia jesteśmy podobni do dzikich zwierząt. Do czego prowadzi cywilizacja nienawiści możemy obserwować w muzułmańskich krajach dawnej komunistycznej Rosji, na ziemi palestyńskiej, gdzie panuje prawo odwetu, w mafiach i gangach wszystkich krajów.

Przychodzimy dziś, by głosić tu, w tej świątyni ewangelię przebaczenia i królestwo przebaczenia. Ktokolwiek wejdzie do tej świątyni i zapyta ile razy mam przebaczać swojemu mężowi, swojej żonie, swojemu sąsiadowi, usłyszy odpowiedź: tyle razy, ile razy ktoś o to poprosi. Kto potrafi przebaczać, temu i Pan przebaczy, ten nie będzie podlegał lustracji, bo przebaczenie dokonuje się na zasadach prawdy i szczerości.

Księże dlaczego tyle mówisz o przebaczeniu w tę niedzielę, w którą przypada trzecia rocznica odejścia do domu Ojca bpa Kazimierza. Odpowiem. Przywołuje te myśli, bo wydają się dziś bardzo aktualne. Przywołuję te myśli bo przez lata było mi dane każdego dnia uczyć się  od śp. Biskupa przebaczania- każdemu kto przebaczenia potrzebował; również wobec tych, którzy na niego pluli – a za których modlił się każdego dnia. Nie sposób nie przywołać dzisiaj Jego osoby. I podziękować za autentyczną szkołę przebaczenia na  wzór Mistrza z Nazaretu.   

Na koniec Proszę Cię, Panie, niech przyjdzie Twoje królestwo w rodzinach, w sąsiedztwach, w pracy, w wioskach, w parafiach, ojczyźnie naszej. Amen.

 

Sama wiedza nie wystarczy, trzeba jeszcze umieć ją stosować.

Johann Wolfgang Goethe

Bazylika katedralna

Poznaj obecne i historyczne fakty

Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej

Blisko 500 lat tradycji

Historia obrazu

Patronka Miasta

Kult Matki Bożej

Prośby i podziękowania


Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
167 0.20904994010925