Orędzie Grobu Pańskiego

5 kwietnia 2021

Wielki Post był okazją do odnawiania w sobie wiary, nadziei, miłości. Życzymy więc Wam, aby wraz ze zmartwychwstaniem Pana Jezusa owocowały one w Waszym życiu. Niechaj powraca pokój i pogoda ducha, byśmy wspólnie mogli żyć w zgodzie i umacniali tych, którzy źle się mają.

 

 

„- Ufasz... Wiedz więc: kto chce zobaczyć Królestwo, musi narodzić się na nowo... Zupełnie na nowo...

Skupiłem myśli. Ten człowiek mówi o sobie i tym swoim Królestwie jak o rzeczach jednoznacznych. Nie tak, jakby był zapowiadaczem czy przewodnikiem do tego Królestwa, ale po prostu samym Królestwem. Lecz czym jest to Królestwo, skoro go właściwie nie ma, bo go nie można zobaczyć? Trzeba się drugi raz narodzić? Ten pomysł wydał mi się śmieszny. Narodzić na nowo? Cóż to znaczy? Człowiek ma umrzeć i powtórnie wrócić na świat? Czy może starzec stanie się niemowlęciem i wciśnie w brzuch matki? (...)

- Wiedz, że nikt, kto się nie narodzi z wody i z Ducha, nie wstąpi do Królestwa. Ciało rodzi się z ciała i ciałem jest. Masz rację: starzec nie wróci do łona matki. Ale Duch rodzi także i rodzi wiecznie. Nie dziw się, gdy mówię: trzeba narodzić się na nowo. Słyszysz ten wiatr?

Wyciągnął rękę, białą i wyrazistą, na której znać jeszcze ślady ciężkiej pracy, wskazał okiennicę, która drżała.

- Szum jego słyszysz, a nie widzisz go. Nie wiesz, skąd nadleciał i gdzie leci, a przecież znasz Tego, kto wiatry w dłoni trzyma i wiać im każe... Tak samo z narodzinami z Ducha: nie widziałeś, a dokonały się...” (Jan Dobraczyński, „Listy Nikodema”, 1952, List III.)

 

Tegoroczny projekt Grobu Pańskiego jest pastiszem obrazu Sandro Botticellego La Derelitta(ok. 1490, Kolekcja Pallavicini, Rzym). Różnie interpretowano to dzieło.

Niektórzy widzą w nim opuszczonego Mardocheusza z Księgi Estery. „Zdesperowany daje nam przebłyski wewnętrznej ruiny, której doświadczył Botticelli. To spalony, wyczerpany świat. Pogrążona w żałobie postać jest pochylona. Żadna twarz nie jest widoczna, tylko płynące męskie włosy. Jest boso, jak tańczące dionizyjskie postacie i nimfy, które Botticelli namalował wcześniej, a teraz jest zrozpaczony. Postać czuje się jak pokutnik, prawie duch. To tak jakby właśnie wydarzyło się Pochwycenie: wszyscy zniknęli lub odeszli; postać jest sama.” ( https://www.vulture.com/article/sandro-botticelli-la-derelitta.html )

Inni dopatrują się inspiracji w historii Tamar, córki króla Dawida, opisanej w 13 rozdziale 2 Księgi Samuela. „Najprawdopodobniej Botticelli zwrócił się do biblijnych słów: „A sługa wyprowadził ją i zamknął za sobą drzwi. A Tamar posypała głowę popiołem i rozerwała kolorowe ubrania, które miała na sobie, i położyła ręce na głowie, więc dalej krzyczała”.

Ale niezależnie od legendy, jaką miał na myśli Botticelli, na tym zdjęciu brzmi to jak motyw ludzki, a nawet dzisiaj wygląda nowocześnie.

Prawie całą przestrzeń obrazu zajmuje kamienna ściana, pocięta głębokim łukiem, który kończy się drzwiami z kolcami. Tylko pomiędzy końcami i łukiem łuku widoczny jest mały kawałek niebieskiego nieba. odległe i niezrozumiałe. To jest reszta świata, z której kobieta siedząca na schodku przy ścianie była surowo i okrutnie wygnana.” ( https://pl.painting-planet.com/opuszczony-sandro-botticelli/ )

 

Używając tego motywu opuszczonego/opuszczonej do ołtarza Grobu Pańskiego dodano symbol wody, która wypływa z męki i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, niosąc wodę życia w sakramentach - od chrztu począwszy. Nie dziwi zatem skojarzenie z rozmową Mistrza z Nazaretu z Samarytanką w 4 rozdziale Ewangelii św. Jana.

Powiedziała do Niego kobieta: «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego Jakuba, który dał nam tę studnię, z której pił i on sam, i jego synowie i jego bydło?» W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskającej ku życiu wiecznemu». Rzekła do Niego kobieta: «Daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać». A On jej odpowiedział: «Idź, zawołaj swego męża i wróć tutaj!» (J 4,11-16)

Równie dobrze można tę postać skojarzyć z Marią Magdaleną płaczącą przy grobie Pana (J 20,11).

Wieloznaczność prowadzi do uniwersalnego spojrzenia. Każdy ze swoim smutkiem może odnaleźć się tajemnicy wielkanocnej Jezusa, Syna Boga żywego.

 

 

 

Sprawiedliwi, radujcie się w Panu, bo słuszne jest, by prawi śpiewali pieśń chwały!

Psalm 33,1

Bazylika katedralna

Poznaj obecne i historyczne fakty

Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej

Blisko 500 lat tradycji

Historia obrazu

Patronka Miasta

Kult Matki Bożej

Prośby i podziękowania


Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
167 0.094276905059814