Gorzkie Żale (1) Judasz

6 marca 2022

Drodzy bracia i siostry w Chrystusie Panu!!!

W tych najbliższych tygodniach będziemy spotykać się na kazaniach Pasyjnych i chciałbym zaprosić abyśmy podczas tych spotkań oprócz siebie nawzajem spotykali te osoby które towarzyszyły Jezusowej męce. I chociaż będą to kazania o osobach z męki Jezusa zawsze będą to rozważania o Jezusie, bo te osoby wobec Pana Jezusa jakoś musiały się zachować i Jezus wobec nich też miał jakieś plany.

Pierwszą osobą której się przyjrzymy to Judasz Apostoł.

Nowy Testament o Judaszu Apostle wspomina wprost w 13 rozdziałach. My znamy Judasza przede wszystkim jako zdrajcę Jezusa, tego zdrajcę z ewangelicznych opisów Jego męki, śmierci Jezusa. Wiemy też że sprzedał Jezusa za trzydzieści srebrników i powiesił się.

 W rozważaniach pasyjnych często szukamy motywów  tych obu decyzji. Dzisiaj spójrzmy na Judasza nieco inaczej. Nie z perspektywy tylko Jego zdrady, ale popatrzmy na niego oczami Jezusa.

Judasz był jednym z Apostołów, jedynym który nie pochodził z Galilei, ale z Judei. Może od początku był inny, ale inny wcale nie musi oznaczać zły, wcale nie musi oznaczać gorszy. Może równie dobrze oznaczać szczególny, albo szczęściarz jedyny z Judei. Reszta Galilejczycy. Może dla Niego Jezus miał jakiś szczególny plan. Może ten plan wypełnił się właśnie tak jak to czytamy w Ewangelii. Judasz trzymał trzos, czyli wspólne pieniądze apostołów i Jezusa, czyli cieszył się zaufaniem nawet większym od specjalisty celnika Mateusza.  Mateusz jako celnik musiał się znać na pieniądzach, ale to nie on trzymał trzos. Może właśnie dlatego że był celnikiem woleli zaufać Judaszowi. Nie był więc to od początku ktoś byle jaki nawet w gronie apostołów. Nie był to gorszy apostoł. Raczej apostoł który w gronie innych apostołów miał pewną rangę, zaufanie. Najsurowiej Judasza ocenia Jan Ewangelista – złodziej mówi, podkradał wspólne pieniądze; chciwy - żal mu było rozlanego na stopy Jezusa olejku; zdrajca i diabeł – nawet tym określeniem opisuje Judasza Jan.

W szóstym rozdziale Ewangelii św. Jana Jezus właśnie mówi: „Czyż nie wybrałem Was dwunastu, a jeden z Was jest diabłem”. Jezus wiedział od samego początku, od momentu wybrania. A o wybraniu Judasza do grona Apostołów piszą wszyscy trzej pozostali Ewangeliści podając katalog apostolskich imion.

Więc Judasz nie był wybrany przypadkowo. Jezus wiedział kogo wybiera i kogo posyła. Skoro Jezus wysyła swoich Apostołów po dwóch na pierwszą w ich życiu wyprawę misyjną, to wyobrażam to sobie tak: Judasz Apostoł, charyzmatyk , głosi z mocą słowo Boże, mówi do spotkanych: „nawracajcie się bliskie jest królestwo Boże”. Judasz wędruje od miasta do miasta jak  ubogi, pokorny pielgrzym. Judasz uzdrawia chorych i co się wydaje najbardziej groteskowe Judasz egzorcysta wyrzuca złe duchy, bo i o tym mówili uczniowie. On naprawdę to robił i potem pełen radości uwielbia Boga po powrocie z wyprawy. Judasz to stuprocentowy apostoł Jezusa Chrystusa – do czasu. Judasz to jeden z dwunastu. Gdyby tak podejść do niego statystycznie to jest  osiem i trzy  procenta składu apostołów. Dodajmy do tego jeszcze św. Jana, który jako jedyny nie uciekł spod krzyża czyli też osiem i trzy  procenta i pozostałych czyli ok. osiemdziesiąt trzy procent. Te 83 procent czyli 10 uczniów, apostołów do momentu Zesłania Ducha Świętego to słabi, grzeszni często myślący o sobie, zalęknieni ludzie.  8 procent świętych, 8 procent zdrajców   i około 80 procent mniejszych lub większych, słabych grzeszników.

Czy coś te liczby Ci przypominają?

Nie przypomina Ci to Kościoła dzisiaj?  Nie tak o nim myślisz?  A przecież to apostołowie Jezusa  On ich wybrał, wyselekcjonował. Nie są przypadkowi. To prawda że Jezus nie szukał gwiazd tylko i wyłącznie, czy przede wszystkim siłaczy czy profesorów. Oni są tacy jak ty  i tacy jak ja. Z ludu wzięci do ludu posłani. O czym myślisz  kiedy po raz kolejny słyszysz z mediów, przeglądasz portal internetowy  albo dowiadujesz się od życzliwej i pobożnej sąsiadki, Pani czekającej w kolejce do lekarza o prawdziwych lub wymyślonych historiach o księżach którzy  niemoralnie się prowadzą, są chciwi na grosz, dopuścili się nadużyć seksualnych, nadużywają alkoholu, porzucili kapłaństwo itd. Może myślisz czy są rzeczywiście powołani.

Czy jesteśmy autentycznie powołani? Tak, tak jak Judasz. Nie wiem co się nie raz dzieje z tym powołaniem , ale powołani jesteśmy naprawdę, autentycznie. Czy Bóg przez nas mówi, uzdrawia, zbawia? Tak, jak przez Judasza Apostoła.  Może kiedyś ochrzcił Cię  właśnie Judasz. Może przygotowywał Cię do pierwszej Komunii, albo do bierzmowania. Może do dzisiaj Cię to boli. Może tak być.

Myślisz że Boga nie boli? Ze to Mu jest obojętne? Upadki kapłanów bolą Go najbardziej.

W Mateuszowej scenie Ogrójca znajduje się wzruszające słowo które wypowiada Jezus do Judasza kiedy ten zdradziecko Go pozdrawia: „Przyjacielu”. Jezus mówi do Judasza w momencie zdrady: „Przyjacielu”. W najbardziej dramatycznym momencie Jego relacji z Judaszem mówi „Przyjacielu”.

Czy sądzisz że Jezus kłamał?  Udawał?  Czy Jezus kochał Judasza wtedy? Tak , od początku do końca. Czy Jezus pomylił się wybierając Go do grona Apostołów? Nie. Judasz to jeden ze szczytów miłości Jezusa. Powtórzę. Judasz to jeden ze szczytów miłości Jezusa.

Czy Jezusa bolała zdrada Judasza? Bardzo. Jak zawsze gdy zdradza przyjaciel.

I teraz chcę Ci zadać pytanie kluczowe w tym rozważaniu?  Czy kochasz Kościół?  Czy kochasz Kościół taki jaki jest dzisiaj? W tym momencie. Teraz.

Czy kochasz Go tak jak Jezus?

Nie pytam czy kochasz Boga, Chrystusa?  To jest łatwiejsze. Pytam czy kochasz Kościół?  Kościół który miewa i oblicze Judasza nieraz. Czy kochasz Go tak jak kocha Go Jezus?

Czy powiesz dzisiaj Kościołowi: „Przyjacielu”

Żyjemy w czasach kiedy Kościoła nie trzeba bronić, nie trzeba tłumaczyć, ale najpierw kochać. Kochaj więc. Nie tłumacz, nie broń. Tacy nie raz jesteśmy, grzeszni.

Apostołów przemieniło dopiero zesłanie Ducha Świętego, więc zamiast gorszyć się kochaj i proś o Ducha Świętego dla tych z których ust  słyszysz głos Boga a z ich rąk otrzymujesz Jego  łaskę. Potrzebujemy tego słowa z Twoich ust Przyjacielu. Amen

 (ilustracja: Giotto di Bondone, "Pocałunek Judasza"; źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Giotto_di_Bondone )

W Ciężkiej dla wszystkich podróży życia nie godzi się własnych ciężarów na cudze barki zwalać.

Adam Mickiewicz

Bazylika katedralna

Poznaj obecne i historyczne fakty

Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej

Blisko 500 lat tradycji

Historia obrazu

Patronka Miasta

Kult Matki Bożej

Prośby i podziękowania


Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
167 0.095848083496094