Gorzkie Żale (2) Piotr

14 marca 2022

Kazanie Pasyjne – Piotr

Z Ewangelii według św. Łukasza:

 Schwycili Go więc, poprowadzili i zawiedli do domu najwyższego kapłana. A Piotr szedł z daleka.  Gdy rozniecili ogień na środku dziedzińca i zasiedli wkoło, Piotr usiadł także między nimi.  A jakaś służąca, zobaczywszy go siedzącego przy ogniu, przyjrzała mu się uważnie i rzekła: «I ten był razem z Nim».  Lecz on zaprzeczył temu, mówiąc: «Nie znam Go, kobieto». Po chwili zobaczył go ktoś inny i rzekł: «I ty jesteś jednym z nich». Piotr odrzekł: «Człowieku, nie jestem». Po upływie prawie godziny jeszcze ktoś inny począł zawzięcie twierdzić: «Na pewno i ten był razem z Nim; jest przecież Galilejczykiem». Piotr zaś rzekł: «Człowieku, nie wiem, co mówisz». I w tej chwili, gdy on jeszcze mówił, kogut zapiał.  A Pan obrócił się i spojrzał na Piotra. Wspomniał Piotr na słowo Pana, jak mu powiedział: «Dziś, zanim kogut zapieje, trzy razy się Mnie wyprzesz». Wyszedł na zewnątrz i gorzko zapłakał. (Łk 22,54 -62)

Tydzień temu bohaterem naszych rozważań był Judasz jako zdrajca ale też jako apostoł,  jako głosiciel królestwa Bożego.  Dzisiaj Piotr również apostoł, również głosiciel królestwa, także tak jak Judasz jeden z dwunastu i znowu zdrajca. Nieraz w kazaniach pasyjnych porównuje się te dwie postacie. Te zdrady są do siebie tylko zewnętrznie podobne, motywacje są zupełnie inne.

Judasz zdradza może z chciwości, może z żądzy władzy, a może prowokując Jezusa do okazania mesjańskiej mocy. On już się Jezusem rozczarował. On już z Jezusem zerwał. Co innego Piotr. Dla Niego Jezus jest treścią życia, całym światem i dlatego ta zdrada jest może jeszcze bardziej bolesna.

Dzisiaj zatem o Jezusie, o Piotrze, o lęku Piotra, o lęku który potrafi odrzeć człowieka ze wszystkiego i uczynić niewolnikiem.

Na początku rozróżnijmy czym innym jest lęk czym innym jest strach, chociaż występują też i razem. Strach przeżywamy wobec zewnętrznego zagrożenia, zagrożenia konkretnego, zwykle możliwego do wskazania zlokalizowania, nazwania. Lęk to przeżycie wewnętrzne o trudnej do wskazania przyczynie. Boisz się, wydajesz się że wiesz czego, ale nie jesteś do końca pewien. To już lęk. Bardzo często lękamy się czegoś czego tak naprawdę nie ma, co jest wytworem panicznej wyobraźni.

Jak sobie poradzić ze strachem?  Usunąć zagrożenia, uciec jeśli trzeba, lub walczyć i zwyciężać.  Jak sobie poradzić z lękiem?  Najpierw trzeba poznać jego przyczynę, mechanizmy. Oczywiście łatwiej to powiedzieć niż zrobić.

Wróćmy do Piotra. Najpierw trzeba powiedzieć że mimo swoich wcześniejszych zapewnień kompletnie nie był przygotowany na te pytania, które zadano Mu na dziedzińcu pałacu arcykapłana. W takich sytuacjach kiedy nie jesteśmy na coś gotowi, często wybieramy najgorszą z możliwych opcji. Czy nie tak jest z Piotrem?  Czego może się bać, albo przed czym odczuwać strach? Że zostanie zabity, schwytany jak Jezus, torturowany. Możliwe. Ile jest w tym strachu a ile lęku? Bo patrząc z perspektywy całego Nowego Testamentu to chyba bardziej prawdopodobne jest że po prostu nic by się  nie stało. Może trochę obelg, w gorszym przypadku wyzwisk czy sińców. Arcykapłanom zależało przede wszystkim na Jezusie, Jego chcieli zgładzić. Dzień później jeden z uczniów Jezusa, tradycyjnie widzimy w Nim św. Jana, jednego z dwunastu, późniejszego ewangelistę, stoi z Maryją pod krzyżem Jezusa i nikt nie robi Mu krzywdy. Nikt. Nikt Go nawet nie pyta dlaczego tam jest. Nikt nie oskarża. Po zmartwychwstaniu Jezusa Piotr i Jan  zakładają gminę chrześcijańską czyli Kościół w Jerozolimie. Są więzieni, są biczowani, są prześladowani, ale Piotr trzydzieści  lat czeka żeby zabito Go w imię Jezusa, dla imienia Jezusa. Trzydzieści lat czeka na męczeństwo, trzydzieści lat czeka na coś czego przestraszył się być może na dziedzińcu arcykapłana w tę noc kiedy pojmano Jezusa. Jan po prześladowaniach zmarł śmiercią naturalną. Więc czego lękał się Piotr, ile sobie z tego wymyślił, może bał się czegoś czego nie ma, może był nieprzygotowany na to co się tam stanie, może zbyt pewny siebie, może gdyby przyznał się do Jezusa z odwagą i stanowczością zamilkliby wrogowie? Może.

Słyszeliśmy przed chwilą fragment ewangelii św. Łukasza. Żaden inny ewangelista tak precyzyjnie nie oddaje skutków lęku i zaparcia się Piotra. Zobaczmy jakaś służąca zobaczywszy Go siedzącego przy ogniu przyjrzała Mu się uważnie i rzekła:  «I ten był razem z Nim».  Lecz on zaprzeczył temu, mówiąc: «Nie znam Go, kobieto». W tym momencie Piotr traci Jezusa, wyrzeka się Go.  Słuchajmy dalej Łukasza: Po chwili zobaczył go ktoś inny i rzekł: «I ty jesteś jednym z nich». Piotr odrzekł: «Człowieku, nie jestem». W tym momencie wyrzeka się Piotr swoich uczniów, Kościoła, swoich przyjaciół. Ale to jeszcze nie wszystko. Pisze dalej Ewangelista: „Po upływie prawie godziny jeszcze ktoś inny począł zawzięcie twierdzić: «Na pewno i ten był razem z Nim; jest przecież Galilejczykiem». Piotr zaś rzekł: «Człowieku, nie wiem, co mówisz». Tutaj Piotr wyrzeka się swojej Ojczyzny – Galilei, miejsca swojego zamieszkania, swoich stron rodzinnych, swojej tożsamości.

Zobaczmy, podsumujmy. Przez lęk staje się nikim! Nikim! Ogołoconym ze wszystkiego; człowiekiem który wyrzekł się Boga, wyrzekł się przyjaciół, wyrzekł się Ojczyzny; człowiekiem bez tożsamości.  Miał powody do płaczu. Prawda?

Czy zdajesz sobie sprawę z tego ile tracisz przez lęk, ile tracimy razem przez sumę naszych wspólnych lęków?  Ile zdradzasz przez lęk i ile zdradzamy razem? Zdradzamy Boga, zdradzamy przyjaciół, zdradzamy ojczyznę, zdradzamy siebie i swoje marzenia.

Przyjrzyjmy się współczesnym lękom, tym pierwszym z brzegu. Tak dzisiaj widocznym.  Wielu lęk o zachowanie własnego życia fizycznego, by nie zarazić się koronawirusem doprowadził do śmierci duchowej, do duchowego paraliżu. Do życia bez Eucharystii i sakramentu Pokuty, być może do utraty wiary. Lęk potworny lęk. On nie może sprawić że przedłużysz swoje życie na ziemi choćby o jedna  minutę.  

Wielu młodych ludzi zostało sparaliżowanych przez lęk. Żyją w wolnych związkach, bawiąc się w role męża i żony, próbując siebie nawzajem czy do siebie pasują. Człowiek to nie rzecz którą można sprawdzić, jak nie działa to do wymiany lub do kosza. Lęk, potworny lęk przed odpowiedzialnością za drugą osobę.

Wiele osób boi się prawdy. Prawda bowiem kosztuje. Prawda nie zna słowa kompromis. Prawda wzywa do nawrócenia serc tego kto ją głosi i słuchaczy. Lepiej przemilczę czyjeś niemoralne zachowanie, udam że go nie widziałem. A co mnie to w ogóle obchodzi, to jego, jej życie. To ich prywatna sprawa. Lęk, potworny lęk przed życiem w prawdzie.

Kiedy się lękasz nie jesteś sobą. Lęk chcę abyś był nikim, marionetką łatwą do sterowania. Po co? By spełniać marzenia, ale nie moje, cudze, by spełniać zachcianki ale nie moje, cudze i by realizować plany nie moje – cudze. Jezus patrzy dziś na Ciebie tymi samymi oczyma, którymi patrzył na Piotra na dziedzińcu arcykapłana. Żadnego wyrzutu, żadnego oskarżenia, żadnego sądu, przecież po to tam jest. Tylko może ten smutek skazańca. Chciałbym na Ciebie liczyć, tyle moglibyśmy wspólnie, ale Ty się nie wychylisz, nie odezwiesz, nie zaangażujesz, nie zaryzykujesz. Bo co powiedzą inni, jak zareagują, może Mną wzgardzą, może wyśmieją, może odrzucą. Tak to prawda świat dzisiaj nie jest przychylny chrześcijanom. Kościół nie jest modny, wiarą nie można się pochwalić, przy pomocy Chrystusa nie można się dzisiaj wylansować. Ale czy tak naprawdę nie boimy się rzeczy których nie ma? O ile nasze życie i nasza wiara byłyby szczęśliwsze gdyby nie ów przeklęty lęk, narzędzie szatana. Pomyśl czy sam sobie nie podcinasz skrzydeł i pomyśl że obok nas żyją ludzie spragnieni słów pełnych wiary. Tęsknią za nimi podświadomie całymi latami, żeby znalazł się obok mnie świadek Chrystusa, świadek wiary, nawet jeżeli jest to świadek ukrzyżowanego. Ale być może  nigdy tych świadków nie usłyszą  właśnie przez taki głupi lęk. Amen

 

W Ciężkiej dla wszystkich podróży życia nie godzi się własnych ciężarów na cudze barki zwalać.

Adam Mickiewicz

Bazylika katedralna

Poznaj obecne i historyczne fakty

Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej

Blisko 500 lat tradycji

Historia obrazu

Patronka Miasta

Kult Matki Bożej

Prośby i podziękowania


Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
167 0.079190969467163