Drugiego dnia III Diecezjalnego Kongresu Eucharysstycznego Mszy u Matki Łaskawej Kieleckiej przewodniczył ks. Tadeusz Szeląg (Dyminy), a homilię wygłosił ks. Paweł Kowalski (administrator u św. Jana Chrzciciela w Kielcach). Wskazanie Psalmu odniósł do postawy proroka Eliasza. "Pragnienie spotkania i bojaźń, miłość i uniżenie to postawa Eliasza, ale i nas wiernych Bogu, współcześnie żyjących. Dziś patrzymy w Boże oblicze za każdym razem kiedy kapłan po przeistoczeniu podnosi Hostię. Ten sam Bóg, którego pragniemy spotkać jest ze swoim ludem obecny pod Eucharystycznymi znakami. Jest Bogiem z nami. " - mówił. Zachęcił, aby czerpać energię z Eucharystii do porzucania grzechu i trwania we wspólnocie i braterskiej miłości.
Codzienne transmisje Mszy Świętych w ramach III Kongresu Eucharystycznego Diecezji Kieleckiej prowadzi do 25 czerwca Radio eM Kielce (od poniedziałku do soboty o godzinie 6.30, niedziela - 11.00)
Zobacz też: http://www.emkielce.pl/kosciol/msza-swieta-kongresu-eucharystycznego-trwajmy-we-wspolnocie
___________________________________________________________
POCAŁUNEK OŁTARZA
Po stopniach prezbiterium kapłan podchodzi do ołtarza oddaje mu cześć przez ukłon a przez przyklękniecie, jeśli w jego bliskości znajduje się Najświętszy Sakrament. Wstępowanie kapłana przypomina Chrystusa wstępującego z krzyżem na Kalwarię, by złożyć ofiarę odkupienia. Jak ważne są dla kapłana i dla nas wszystkich słowa psalmisty.
Kto wstąpi na górę Pana,
kto stanie w Jego świętym miejscu?
Człowiek o rękach nieskalanych i o czystym sercu,
który nie skłonił swej duszy ku marnościom
i nie przysięgał fałszywie. (Ps 24, 3-4)
Pocałunek ołtarza, jaki składa kapłan na ołtarzu, to gest, znak, którego nie można przegapić i wykonać niedbale. On oznacza coś bardzo ważnego. Pocałunek ołtarza, składany przez kapłana w imieniu całej wspólnoty, jest wprowadzeniem w spotkanie Jezusa Chrystusa Oblubieńca z Oblubienicą, którą jest Kościół, nowy Lud Boży. A Eucharystia to „Pieśń nad pieśniami”, miłość ponad wszelkie miłości, zjednoczenie ponad każdą jedność, spotkanie nieporównywalne z żadnym innym.
Ołtarz oznacza Chrystusa i tych, którzy z samych siebie składają Bogu ofiarę, jak to opisuje św. Paweł w Liście do Rzymian: „A zatem proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej” (Rz 12,1). Kapłan, kiedy całuje ołtarz, okazuje szacunek nie tylko miejscu, na którym będzie sprawowana Najświętsza Ofiara, ale każdemu z obecnych, bo każdy z nas jest ołtarzem i w każdym z nas dokonuje się ofiara.
Szacunek i cześć należy się ołtarzowi ze względu na jego naturę i godność. Jest on stołem ofiary i uczty paschalnej; jest znakiem Chrystusa,
Francois Varillon pisze:
„Pocałunek to bardzo piękny symbol miłości, gdyż jest znakiem wiary w dar i przyjęciem tego daru. Pocałunek nie może być naprawdę dany, jeśli nie jest przyjęty. Marmurowy posąg i martwe usta nie przyjmą pocałunku, usta muszą być żywe. A żywe usta to te, które dają i przyjmują równocześnie. Pocałunek jest wymianą oddechów, znakiem wymiany naszych głębi: moje tchnienie wnosi mnie w ciebie, a i ciebie w siebie wdycham w taki sposób, że jestem tobą, a ty jesteś mną”.
Możemy powiedzieć, że moment ucałowania przez kapłana ołtarza, przywitania Jezusa, dla każdego z nas jest momentem przytulenia się do Chrystusa. To moment powitania z Chrystusem, w którym mogę powiedzieć Mu o mojej do Niego miłości.
A św. Alfons Maria Liguori mówił:
Wiem, że na tym ołtarzu kochasz mnie tą samą miłością, jaką mnie kochałeś, kiedy swoje Boskie życie trawiłeś wśród tylu goryczy Krzyża!.
Pocałunek ołtarza ma także miejsce na zakończenie Mszy św. To znak więzi miłości, która się nie kończy, ale ma istnieć tam dokądkolwiek, jako posłani, będziemy podążać. Ma być widać, że uczestniczyliśmy we Mszy św.
Ks. Tomasz Rusiecki