Biskupi Ordynariusze

Czesław Kaczmarek urodził się 16 kwietnia 1895 roku we wsi Lisewo Małe, położonej w powiecie sierpeckim na północno-zachodnim Mazowszu. Po ukończeniu szkoły elementarnej został przyjęty do Seminarium Nauczycielskiego, które władze carskie zorganizowały w budynkach klasztornych Ojców Bernardynów po ich kasacie w Skępem. Seminarium Duchowne ukończył w Płocku i 20 sierpnia 1922 roku został wyświęcony na kapłana. Z początkiem września tegoż roku wyjechał do Francji na dalsze studia, skierowany przez biskupa płockiego Juliana Antoniego Nowowiejskiego. Na uniwersytecie w Lille studiował nauki społeczne i polityczne, które chlubnie ukończył doktoratem w 1927 roku. Rozwinął też działalność duszpasterską wśród Polaków, którzy przybyli do Francji w poszukiwaniu pracy i chleba. Z woli biskupa J. A. Nowowiejskiego ks. Kaczmarek w 1928 roku wraca do Płocka. Otrzymuje najpierw nominację na sekretarza Stowarzyszenia Młodzieży Katolickiej, a od 1932 roku zostaje dyrektorem Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej. 24 maja 1938 roku Nuncjatura Apostolska w Warszawie podała do publicznej wiadomości, iż Papież Pius XI mianował księdza prałata Czesława Kaczmarka biskupem kieleckim. Nominat kanonicznie objął diecezję 3 września, zaś następnego dnia sakry biskupiej nowemu ordynariuszowi w katedrze kieleckiej udzielił arcybiskup Filip Cortesi - nuncjusz apostolski. Współkonsekratorami byli: bp Adolf Szelążek z Pińska i bp Leon Wetmański, sufragan płocki.
We wrześniu 1939 r. doświadczył wraz z Narodem klęski i jarzma nowej niewoli. 4 września 1939 r. w Stopnicy pod murem klasztoru ksiądz biskup Czesław wraz z zakonnikami i osobami znajdującymi się w klasztorze czekał na rozstrzelanie, gdyby Niemcy znaleźli w klasztorze broń. W połowie września złożył wizytę w kieleckim oflagu.
9 października 1939 r. odczytano jego list pasterski, w którym znalazły się słowa: „Dlatego wzywam Was, żebyście, naprzód wierni świętym przykazaniom Boga i Kościoła, okazali się posłusznymi względem władz administracyjnych we wszystkim, co nie sprzeciwia się sumieniu katolickiemu i naszej polskiej godności”. Po wojnie te słowa wykorzystywano do oskarżeń wobec biskupa Kaczmarka o rzekome nawoływanie do kolaboracji z hitlerowcami.
W czasie wojny bp Czesław przyjął i "przechował" w diecezji ponad 240 księży diecezjalnych i zakonnych, którym groziła zagłada na terenach północnej i zachodniej Polski włączonych do III Rzeszy. Pomimo tego iż gmach seminarium duchownego w Kielcach był w rękach okupantów (w budynku znajdował się szpital), przyjął do seminarium duchownego w okresie okupacji 86 alumnów z zamkniętych seminariów diecezjalnych i zakonnych. Tysiące wysiedleńców i uciekinierów, szczególnie po upadku Powstania Warszawskiego ocaliły swoje życie w diecezji kieleckiej, a klimat do ich przyjęcia stworzył ksiądz biskup Kaczmarek.
Po tzw. „pogromie kieleckim” (4 lipca 1946 r.) powołał komisję do zbadania jego okoliczności. Ustalenia komisji stały się podstawą sporządzonego 1 września 1946 r. raportu, w którym odpowiedzialnością za wydarzenia zostały obarczone służby sowieckie. Biskup zdołał przekazać ten raport ambasadorowi Stanów Zjednoczonych.
20 stycznia 1951 r., razem z Janem Danilewiczem, autorem raportu o pogromie kieleckim, został aresztowany pod zarzutami szpiegostwa na rzecz Stanów Zjednoczonych oraz Stolicy Apostolskiej, nielegalnego handlu walutami i kolaboracji. Tego dnia około godziny 9.00 do kurii kieleckiej wtargnęło kilku pracowników UB pod dowództwem Józefa Światły i "krwawej" Julii Brystygierowej. Inni ubowcy otoczyli zabudowania kurialne, stali na ulicach obok kurii i katedry. Przez cały dzień przeszukiwano pomieszczenia kurialne i mieszkanie ordynariusza. Wszystkich przychodzących tego dnia do kurii rewidowano i zatrzymywano w jednym pomieszczeniu. Wieczorem do ciężarowego samochodu załadowano kilka walizek i paczek z dokumentami. W innym samochodzie - osobowym, umieszczono ks. bpa Czesława Kaczmarka.
W toku śledztwa był wielokrotnie torturowany w areszcie śledczym MBP. Podczas procesu rozpętano propagandową nagonkę na biskupa, w którą włączył się m.in. Tadeusz Mazowiecki, redaktor naczelny „Wrocławskiego Tygodnika Katolików” oraz środowiska tzw. „księży patriotów”. W dniach od 14 do 22 września 1953 r. w trakcie pokazowego procesu, udręczony psychicznie i fizycznie, przyznał się do zarzucanych mu czynów. Został skazany na 12 lat „za kolaborację z Niemcami, usiłowanie obalenia ustroju PRL i propagandę na rzecz waszyngtońsko-watykańskich mocodawców”.
Na mocy postanowienia Naczelnej Prokuratury Wojskowej 8 lutego 1955 r. ze względów zdrowotnych udzielono mu półrocznego zwolnienia z odbywania kary. Mimo wielu pism ze strony biskupa i zapewnieniu władz o możliwości darowania reszty kary biskup został ponownie aresztowany i osadzony w mokotowskim więzieniu 3 lutego 1956 r. 7 maja 1956 r. Wojskowy Sąd Garnizonowy postanowił wobec więźnia zastosować amnestię, jednakże 17 maja doręczono mu wiadomość o przymusowym skierowaniu go na czas nieograniczony do klasztoru w Rywałdzie Królewskim. Wykończony chorobą oraz złymi warunkami ordynariusz podjął 22 września 1956 r. samodzielną decyzję o wyjeździe do Warszawy, gdzie przebywał do 30 marca 1957 r., kiedy Naczelna Prokuratora Wojskowa wydała postanowienie o umorzeniu śledztwa w sprawie bpa Kaczmarka i współoskarżonych z nim osób z powodu braku dostatecznych dowodów. „Wracając do Kielc 4 kwietnia 1957 r., w wieku 62 lat, – pisze ks. J. Śledzianowski - ksiądz biskup Czesław był bielusieńki jak mleko, głowa mu się trzęsła, wyczerpany fizycznie, lecz duchem niezłomny. We wrześniu 1957 roku wstąpiłem do seminarium duchownego w Kielcach. Boże! Jak on żarliwie i płomiennie przemawiał w katedrze, z jakim zapartym tchem słuchały go rzesze wiernych, wypełniając świątynię do ostatniego miejsca. Zawsze z uśmiechem, a nawet z żartem, jakby to wszystko, co przeżył, nie należało do niego”.
Gdy dowiedział się o prześladowaniach katolików w komunistycznych Chinach, w czasie kazania w katedrze kieleckiej 10 lutego 1959 r. stanął w ich obronie oraz wezwał do modlitwy za udręczony Kościół w Chinach. Wystąpienie to stało się głównym powodem, dla którego władze PRL zażądały, by Episkopat usunął ks. bp. Kaczmarka z Kielc i diecezji.
Z pomocą cierpiącemu księdzu biskupowi Czesławowi pospieszył Papież Jan XXIII. W liście skierowanym do Biskupa Kieleckiego 19 sierpnia 1959 r. między innymi pisał: "Wyrok niesłusznie na Ciebie wydany przez władze państwowe został obalony - tak, iż Twoja względem Kościoła wierność, podobnie jak i szczera Twoja miłość względem ojczyzny stały się dla wszystkich oczywiste. Pisząc te słowa w celu niesienia Ci pociechy i pokrzepienia, zapewniamy Cię, iż jesteśmy złączeni z Tobą gorącą ojcowską miłością i pokornie błagamy Dawcę wszelkich łask o pokój ducha dla Ciebie, pogodę oraz męstwo".
Słowa te okazały się niezwykle ważne, zobowiązujące dla księdza biskupa Czesława, iż trzeba trwać i być niezłomnym.
W odpowiedzi na to władze uderzyły z nową niszczycielską siłą w diecezję kielecką: zabroniono wydawania "Kieleckiego Przeglądu Diecezjalnego" i "Współczesnej Ambony", które wznowiono po tzw. Październiku, zlikwidowano ostatnią katolicką szkołę Sióstr Nazaretanek, dom dziecka oraz zabrano nowo wybudowany gmach nowej kurii i katechetycznego ośrodka diecezjalnego; pierwszych w Polsce 42 kleryków wzięto do wojska, przystąpiono do karania księży za byle co.
Do nowego ataku i zohydzania księdza biskupa Czesława wykorzystano współpracującego od 1948 r. z UB ks. Leonarda Świderskiego, autora tzw. Zielonego Zeszytu. Zawierał on zmyślone a bulwersujące opisy z życia ordynariusza kieleckiego, przypisujące mu prowadzenie rozwiązłego trybu życia.
Wyczerpanie fizyczne i psychiczne całego organizmu podczas wieloletniego śledztwa i więzienia oraz ani na chwilę nie ustające szykany ze strony władz nie pozostało bez wpływu na zdrowie biskupa.
10 czerwca 1963 roku, w czasie odbywającej się konferencji Episkopatu w Warszawie, biskup Czesław dostał silnego ataku serca. Przyjęli go do swojego domu przy ul. Rakowieckiej Ojcowie Jezuici, gdzie czuwał nad jego stanem zdrowia prof. Edmund Żera. 4 lipca, już w Nałęczowie, ks. bp Kaczmarek doznał rozległego zawału serca, został przewieziony do kliniki w Lublinie i tam zmarł 26 sierpnia 1963 roku. Pogrzeb odbył się w katedrze kieleckiej 29 sierpnia. W pogrzebie nie uczestniczył Prymas Stefan Wyszyński, obecny był natomiast biskup Karol Wojtyła. Trumnę z ciałem złożono w podziemiach katedry obok biskupów kieleckich.

W 1990 biskup Kaczmarek został pośmiertnie uniewinniony i zrehabilitowany.
Prezydent RP Lech Kaczyński 7 listopada 2007 r. „za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej, za działalność duszpasterską i charytatywną” pośmiertnie odznaczył biskupa Kaczmarka Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski. Order przekazano 11 listopada tego samego roku na ręce biskupa kieleckiego bp. Kazimierza Ryczana.

Życie jest chwilą wieczności.

Plutarch

Bazylika katedralna

Poznaj obecne i historyczne fakty

Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej

Blisko 500 lat tradycji

Historia obrazu

Patronka Miasta

Kult Matki Bożej

Prośby i podziękowania


Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
158 0.18613004684448